This post has been de-listed
It is no longer included in search results and normal feeds (front page, hot posts, subreddit posts, etc). It remains visible only via the author's post history.
Witam, sytuacja wygląda tak - moja narzeczona zaczęła pracę w markecie (Netto) tydzień temu. To jej pierwsza praca, więc stres duży. Dzisiaj jakiś facet, po tym jak skasowała jego zakupy, wziął je szybko i uciekł ze sklepu bez płacenia. Sklep jest dość mały i nie ma w nim ochrony. Wartość zakupów to było około 150 zł. Mojej narzeczonej zostało tylko powiedziane, że ta kwota zostanie potrącona z jej wypłaty. Zanim dzisiaj wyjdzie z pracy, ma podpisać coś mówiącego że zgadza się na to że te pieniądze będą wzięte z jej wypłaty. Czy ktoś znający się w takich tematach mógłby mi powiedzieć, czy takie coś ze strony pracodawcy jest legalne? Na zdrowy rozsądek wydaje się to być bardzo głupie, przecież to nie wina mojej narzeczonej, że sklep nie ma ochrony, przecież ona nic tam nie mogła zrobić. Nie wiem czy to ma jakieś znaczenie, ale moja narzeczona jest na umowie zlecenie. Czy trzeba się po prostu z tym pogodzić (podpisać i mieć zabrane te pieniądze z wypłaty), czy można tutaj coś zrobić? Dziękuję i pozdrawiam wszystkich.
Subreddit
Post Details
- Posted
- 2 years ago
- Reddit URL
- View post on reddit.com
- External URL
- reddit.com/r/Polska/comm...